Niewidzialne dwie dłonie zamykają mi usta, które nie chcą jesc marzeń. na surowo. I rzygac miłością. I pluc SŁOWAMI. One miały nieśc życie, a rozciągają tylko pustke, która oplata mnie gęstą pajęczyna tak, że znikam/ pulsacja przygasa/ dwa łyki na dwa litry. i znowu zachłysnęłam się pragnieniem.

Mam za gorące serce dla Ciebie.