basia-malbork blog

Twój nowy blog

wiesz co? połóżmy się. o, tu. gdzie trawa świeżo skoszona pachnie tak niesamowicie latem. zobacz jak leniwie płyną chmury.. a niebo.. niebo! czy pamiętasz żeby było tak błękitne?……………… tak ładnie odbija się w Twoich oczach.

. pozwól mi pamiętać siebie bez Ciebie odbijającego się w moich oczach

kochać nie mam prawa

znienawidzić nie chcę

a zobojętnieć nie potrafię

______________________________
zamknij oczy. wyobraź sobie, że jesteś jakimś zapachem.
a teraz zatańcz tak, żebym go poczuł.

:>

Jesieni!
Tak się cieszę, że cię widzę!
Przychodzisz obdarzając liście wszystkimi barwami radości

i odchodzisz

zostawiając drzewa nagie i samotne
– tak jak mnie ktoś zostawił.
Nie rozmawiają więcej ze sobą
poprzez śpiew ptaków
ani nie myślą o sobie
szumiąc w podszeptach wiatru.
Już nawet nie patrzą na siebie
tak bardzo zawstydzone swoim milczeniem.

Zasłaniam twarz parasolem,
by nie musieć patrzeć ludziom w oczy.
Ukrywam swój smutek,tłumacząc się
niekorzystnym biometem.

Ale kiedy nikt nie patrzy
składam parasol i moknę,

pozwalając mieszać się
twoim łzom z moimi.

(…)

Brak komentarzy

Błogie ciepło. Jeszcze nie wszystko umarło. Jeszcze jest promień nadziei.
Moja dłoń w twojej. Twój ciepły dotyk i mocny uścisk. Serce jeszcze pompuje krew, jeszcze rozprowadza ją
po ciele. Aby mogła dotrzeć do ręki. Abym mogła dalej czuć. Czuć ciebie. Tylko to trzyma mnie przy życiu.
Mimo, że już na siebie nie patrzymy. Mimo, że nasze spojrzenia nie mogą się już spotkać, a nasze myśli nie zostaną wypowiedziane.
To jednak żyją ciągle w nas. Jednak jest jeszcze ten mały pomost nadziei, przez który przechodzimy.
Przez który nie mogą przejść codzienne sprawy i rutyna życia, a tylko najczulsze myśli. Tylko myśli
słodkie jak plaster miodu, ociekające rozkoszą. Myśli, których się nie wypowiada, a które się czuje.
Nie są to myśli, które można przedstawić na papierze, nie można ich nawet umieścić w dziele sztuki. Te myśli
nie wydostają sie na zewnątrz inaczej jak przez miłość. Moja dłoń w twojej.

jesień

Brak komentarzy

ciągle żyję. oddycham. idę. uschłe przyjaźnie trzeszczą pod nogami. z drzew spadają wirujące marzenia. płyną z deszczem do rynsztoku snów.

siedzę na gruzach marzeń. dym nie-spełnienia drażni mi oczy. wokoło mnie „ta” atmosfera. jaka ona jest?… gęsta. obkleja całe ciało. napina mięśnie. przenika duszę jak reumatyzm przenika kości. ma powonienie pieprzu. smak soli pod językiem. odgłos zapalnika. tyk. tyk.

pchnij mnie nożem. mniej boli.

Już nie mogę myślec o Tobie zbyt ciepło. Szkoda, bo lubiłam to.

Masochistka.

„Zakochanie to taki stan, w którym myślisz, że on jest taki sexy jak Robert Redford, elegancki jak Henry Kissinger, dostojny jak Ralph Nader, zabawny jak Woody Allen i wysportowany jak Jimmy Connors. Miłosc pojawia się wtedy, kiedy stwierdzisz, że jest on tak sexy jak Woody Allen, mądry jak Jimmy Connors, zabawny jak Ralph Nader, wysportowany jak Henry Kissinger i w ogóle niepodobny do Roberta Redforda – ale i tak go akceptujesz!”

poraziły mnie p r ę g i. historia syna i historia ojca. małe zaszczute zwierzątko.

„pejcz ma około 40 centymetrów długości, jest twardy i ciężki…”

I tak miałam wrażenie, że oglądam ten film drugi raz. O! To ta scena… to teraz.. sól pod językiem.

powtórzone grzechy. oskarżenia. nie mogę się uwolnic. sama. ale… ale Jezus. Jezus! Ten to dopiero potrafi. czynic wolnym. :)

monomania

1 komentarz

„Chwila zamknięta w jednej minucie,
ułamek sekundy, w której zetknęły się spojrzenia może znaczyc więcej niż milion razy dziennie powtarzane słowa: „Kocham cię”.”

Cholerna hipokrytka.

Niewidzialne dwie dłonie zamykają mi usta, które nie chcą jesc marzeń. na surowo. I rzygac miłością. I pluc SŁOWAMI. One miały nieśc życie, a rozciągają tylko pustke, która oplata mnie gęstą pajęczyna tak, że znikam/ pulsacja przygasa/ dwa łyki na dwa litry. i znowu zachłysnęłam się pragnieniem.

Mam za gorące serce dla Ciebie.


  • RSS